Dom zniknął. Nie tylko ściany i dach zniknęły, ale także dziesięć lat krwi, potu i korzeni w Altadenie. Dla Sylvii Andrews i jej partnera pożar w Eton to nie tylko statystyki. To było całe życie wymazane w styczniu 2026 roku.
„Dużo w to włożyliśmy” – powiedział Andrews. „To właśnie straciliśmy”.
Podczas gdy ocaleni ładowali samochody, aby uciec przed płomieniami, inne osoby naciskały przyciski na ekranach. Weszli do firmy Polymarket, giganta gier predykcyjnych, aby obstawiać zakłady na to, jak szeroki będzie ogień. Czy przejmie Santa Monica? Kiedy rozpocznie się kontrola ognia? Dla tych użytkowników nie były to pytania akademickie. To były możliwości zarobienia pieniędzy.
Rynki prognoz zmieniają sytuacje życia lub śmierci w proste zakłady na „tak” lub „nie”. Cena kontraktu waha się od 0 do 1 dolara. Jeśli zapłacisz 50 centów za odpowiedź „tak”, oznacza to, że publiczność uważa, że szanse na wydarzenie wynoszą 50/50. To hazard. Nie da się tego powiedzieć precyzyjniej i prościej. Organizatorzy biorą swoją część, a reszta ryzykuje.
W 2024 roku płonęła południowa Kalifornia. Zniszczono około 16 000 budynków. Zmarło 31 osób. Jednak na Polymarket pojawiło się prawie dwadzieścia różnych pytań dotyczących zachowania się ognia. Zanim opadł dym, stawki te zmieniły właściciela za około 1,2 miliona dolarów.
A co o tym myśleli ci, którzy przeżyli?
„Niesamowite” – powtórzył Andrews. „To jest moralnie niedopuszczalne”.
Susan Sherman, która dorastała w Palisades i patrzyła, jak jej stuletni dom rodzinny znika w pożarze Palisades, poczuła podobny dreszcz. Dla niej przekształcenie szkody w portfel akcji wydawało się pustym gestem. Okrutny. Nazywa tę praktykę nieludzką.
A dlaczego nie powinniśmy się martwić?
Pożar to nie huragan. To nie jest powódź, która pojawia się po prostu z powodu warunków pogodowych. Może dojść do pożaru. Wystarczy jedna osoba z zapalniczką, aby zmienić wynik wydarzeń. Stwarza to niebezpieczną i przewrotną zachętę. Po co podpalać suchą trawę, jeśli już kupiłeś kontrakty, które wyrażają zgodę na znaczne opóźnienia w kierowaniu ogniem?
Anne Skeeth, dyrektor ds. etyki na Uniwersytecie św. Klary, mówi to bez ogródek. Rynek, który teoretycznie mógłby zachęcać do podpaleń, jest niebezpiecznym rynkiem. Otwiera także drzwi do wykorzystywania informacji poufnych. Jeśli pracujesz w straży pożarnej i wiesz, że kontrola przeciwpożarowa jest opóźniona, możesz odpowiednio licytować. To jest korupcja. Ale według Skeeta najważniejsze jest dewaluacja życia ludzkiego.
„Kiedy zaczynasz obstawiać potencjalną śmierć kogoś… zmniejszasz wartość, jaką przywiązujesz do tego życia”.
To nie tylko stare wiadomości. Rynek rośnie. Niedawno uruchomiona Wyldfyre, platforma poświęcona wyłącznie pożarom w Kalifornii. Ich hasło jest przerażające w swoim pragmatyzmie: * „Pożaru lasu nie można przewidzieć. Ale można na nim handlować.”*
Strona nie jest przejrzysta. Właściciel nie jest określony. Brak informacji kontaktowych. Obecnie użytkownicy mogą jedynie symulować transakcje, ale wkrótce zostaną obiecane zakłady na prawdziwe pieniądze. Wyldfyre twierdzi, że wykorzystuje inteligencję zbiorową, aby pomóc prognostom. Twierdzą, że przekształcają zakłady w dobro publiczne.
Ludzie, którzy faktycznie walczą z pożarami, zdecydowanie się z tym nie zgadzają.
Służba Leśna Stanów Zjednoczonych nie jest zainteresowana tymi danymi. Ich rzecznik powiedział High Country News, że ich misją jest ochrona życia i ziemi, a nie spekulacje finansowe. Opierają się na nauce, modelach opartych na prawach fizyki i danych z National Weather Service. A nie na domysłach tłumu zebranych od graczy.
Podobne stanowisko zajmuje California Wildfire Management (Cal Fire). Starszy szef sztabu Phillip SeLegu wyjaśnił, że ich model zachowania się pożaru wykorzystuje pogodę, ilość materiału palnego, topografię i fizykę.
„To nie opiera się na rynkach” – powiedział SeLegu.
Polityka dogania nas, choć powoli. W marcu przedstawiciele Utah i Kalifornii wprowadzili przepisy zakazujące obstawiania zakładów na temat terroryzmu lub morderstwa. Inny senator chciał zakazać zakładów na konkretne zgony. Minnesota zakazała rynków prognostycznych, co doprowadziło do pozwu federalnego. A co ze stawkami za pożary lasów? Nie są one jeszcze wyraźnie zakazane. I nie są chronione.
Więc gdzie to pozostawia ludzi takich jak Andrews? Nie spodziewa się, że sądy szybko naprawią ten problem moralny. Zamiast tego patrzy na zwycięzców. Dla tych, którzy odgadli poprawnie, podczas gdy jej miasto płonęło.
„Mam nadzieję, że się wstydzą” – mówi. „I że wezmą te pieniądze… i przekażą je bezpośrednio ocalałym”.
To nikła nadzieja. Ale to wszystko, co ona ma. Ogniska wciąż płoną. Rynki kontynuują handel. A przepaść między zyskiem finansowym a zniszczonym domem powiększa się z każdym hektarem. 🕯️




















