Zespół dyplomatyczny prezydenta Donalda Trumpa dokonuje obecnie subtelnego manewru politycznego: przekonuje głowę państwa, aby zgodził się na zasadnicze elementy porozumienia nuklearnego z Iranem, które wcześniej odrzucił. Propozycja skupiająca się na wymianie pomocy finansowej na wysoko wzbogacony uran dla Iranu jest niemal w całości zgodna z warunkami porozumienia, które Trump przedstawił w zeszłym miesiącu, wywołując złożony konflikt wewnętrzny w Białym Domu.
Dylemat „Gotówka za uran”.
Trzon obecnych negocjacji stanowi protokół ustaleń, na mocy którego Iran przekaże swoje rezerwy wysoko wzbogaconego uranu i zgodzi się na moratorium na dalsze wzbogacanie na około 12–15 lat. W zamian Stany Zjednoczone przekażą miliardy dolarów w postaci złagodzenia sankcji i stopniowo odmrożą irańskie aktywa.
Struktura ta jest niemal identyczna z umową dotyczącą gotówki za uran omawianą w zeszłym miesiącu w Islamabadzie. Trump początkowo poparł tę koncepcję, dając zaufanie negocjatorom, w tym wiceprezydentowi J.D. Vance’owi, specjalnemu wysłannikowi Steve’owi Witkoffowi i Jaredowi Kushnerowi. Jednak transakcja nie doszła do skutku, gdy Trumpowi powiedziano, że odmrożenie aktywów można sprowadzić do przekazania Iranowi „palet gotówki”. W narracji powtórzono jego wieloletnią krytykę Wspólnego kompleksowego planu działania (JCPOA) za czasów Obamy, który oskarżył o przekazywanie Iranowi pieniędzy bez wystarczających gwarancji.
Paradoks: Obecnie najlepszą opcją administracji na stymulację Iranu jest właśnie mechanizm, którego Trump obawiał się wcześniej, że zaszkodzi jego marce politycznej.
Podziały wewnętrzne i nieobecność strategiczna
Napięcia wokół tej polityki spowodowały zauważalny brak kluczowych osobistości administracji. Sekretarz stanu Marco Rubio i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz w dużej mierze wycofali się z czołowych stanowisk w negocjacjach z Iranem. Zamiast tego Rubio skupił się na kwestiach Ameryki Łacińskiej, w tym na wysiłkach na rzecz odbudowy infrastruktury naftowej Wenezueli w drodze prywatnych inwestycji.
Źródła podają, że niektóre osoby bliskie Rubio były zaskoczone udziałem wiceprezydenta Vance’a w rozmowach, chociaż doradcy Vance’a upierają się, że otrzymał on bezpośrednie polecenie od Trumpa. Zawieszenie odzwierciedla większą ostrożność najwyższych urzędników w związku z wysokim ryzykiem kolejnej niepowodzenia dyplomatycznego.
Stawka polityczna
Doradcy Trumpa argumentują, że zachęty finansowe są obecnie najbardziej przekonującym narzędziem pozwalającym skłonić Iran do stołu negocjacyjnego, zauważając, że istnieje niewiele innych opcji zatrzymania jego postępów w dziedzinie energii nuklearnej. Jeden z anonimowych doradców argumentował, że obecna struktura jest lepsza od porozumienia Obamy, ponieważ obejmuje natychmiastową kontrolę uranu pod kątem zniszczenia lub mieszania, a nie tylko monitorowanie.
Trap pozostaje jednak odporny na wszelkie programy wyglądające na bezwarunkowe finansowanie Teheranu. Decyzja zależy teraz od tego, jak bardzo prezydent ceni dyplomatyczne zwycięstwo nad politycznym postrzeganiem „zapłaty” Iranu. Mając niewiele alternatyw dla spowolnienia nuklearnych ambicji Iranu, administracja stoi przed trudnym wyborem: zaryzykować polityczną reakcję, akceptując porozumienie, które wcześniej odrzuciła, lub kontynuować tę ścieżkę bez wyraźnego wpływu.
Wniosek
Administracja Trumpa znajduje się w impasie dyplomatycznym, gdzie najskuteczniejsze narzędzie rozwiązania irańskiego kryzysu nuklearnego jest jednocześnie najbardziej podatne politycznie. Zdolność Trumpa do pogodzenia chęci porozumienia z niechęcią do wizualnego postrzegania ustępstw finansowych pozostaje główną kwestią kształtującą politykę USA wobec Teheranu.



















