Demis Hassabis chce, żebyś porozmawiał o kodzie. Nie o panikę. Chodzi o kod. W szczególności to, co wymyślił jego zespół w Google DeepMind w przypadku nowego modelu Gemini 3.5 Flash. Pisze systemy operacyjne od podstaw. Tłumaczy ogromne bazy kodu z jednego języka na inny. Znajduje błędy ukryte w zawiłej logice, jak prawdziwy Bloodhound.
Prezes twierdzi jednak, że to nie koniec zawodu programisty.
Ma dość apokaliptycznych tweetów.
„Nie mam pojęcia, dlaczego ludzie owijają w bawełnę i mówią z taką pewnością siebie.”
Oto jego pogląd, którym podzielił się z WIRED przed dzisiejszym wydarzeniem Google I/O. Podejrzewa, że za sianiem strachu kryją się ukryte motywy. Może podniesienie kapitału? Kto wie. Ale jego pogląd jest prosty. Jeśli sztuczna inteligencja sprawi, że inżynierowie będą czterokrotnie bardziej produktywni, Google nie zwolni trzech czwartych swoich pracowników. Wykonają czterokrotnie większą pracę.
Świat poza siedzibą Google nie wydaje się podzielać tego spokoju.
Strach jest wszędzie. Ludzie obawiają się, że praca biurowa programistów ucierpi. Prezesi największych firm technologicznych Amazon, Salesforce i Block wskazali już na sztuczną inteligencję jako powód niedawnych zwolnień. Inni założyciele startupów AI bezpośrednio przewidują masowe wysiedlenia ludzi. To oczywiście lukratywna narracja, ale Hassabis uważa ją za leniwą.
„To brak wyobraźni” – mówi – „i brak zrozumienia”.
Hassabis zarządza nie tylko Google, ale także Alphabetem. Ma pomysły wszędzie. Odkrywanie nowych leków w laboratoriach. Projekt gry. Złożone symulacje. Potrzebuje ludzi do realizacji tych wizji. Nie mniej ludzi. I bardziej produktywny.
Zaległości
Google pozostaje w tyle w programowaniu AI. Bez ozdób.
Ankieta Stack Overflow z 2025 r. pokazuje, że programiści preferują Claude firmy Anthropic i Codex firmy OpenAI. To obecni królowie wdrażania. Google musiało działać.
Na imprezie wykonali „Antigravity”. Wykorzystuje nowy Gemini 3.5 Flip, aby zapewnić zaawansowane możliwości wnioskowania. Główną propozycją jest szybkość i koszt. Tańsze niż konkurenci. I szybciej. W przyszłym miesiącu wypuszczą także mocniejszy model o nazwie Gemini 3.5 Pro.
Ale narzędzia to tylko połowa historii.
Agenci na smyczy
Google pokazało także „Spark”. To asystent agenta żyjący w chmurze. Może wchodzić w interakcję z aplikacjami i wykonywać zadania. Ale jest tworzony z ograniczeniami. Mniejszy dostęp do Twoich danych osobowych niż coś bardziej szalonego, jak OpenClaw. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
Potem były inne demonstracje. Smartfon z systemem Android z wbudowanym agentem. Zaktualizowana wyszukiwarka Google, która nie tylko zwraca listę linków. Pisze aplikacje lub strony internetowe w locie podczas wyszukiwania.
Czy to już nadludzka inteligencja? Nie.
Hassabis wątpi, czy pętle samodoskonalenia – w których sztuczna inteligencja przepisuje swój własny kod, aby się udoskonalać – natychmiast stworzą systemy na boskim poziomie. Inne przełomy naukowe wymagają zrozumienia fizycznego. Umiejętność przeprowadzania prawdziwych eksperymentów. Rzeczy, które obecnie są trudne do zrozumienia przez sztuczną inteligencję.
Nawet w programowaniu, w każdym razie „rozwiązanym” obszarze, sztuczna inteligencja nie stworzyła hitowej gry. Nie ma hitowej aplikacji, której nie wyreżyserowałaby ludzka ręka.
„Myślę, że czegoś brakuje.”
Hassabis nie nazywa tej luki. Po prostu wie, że nim jest.
Strach przed utratą pracy utrzymuje się, ponieważ dla niewtajemniczonych różnica wydaje się niewielka. Twórcom nie wydaje się to małe. Wiedzą, że kod pisze się sam, ale wizja – faktyczne „co” i „dlaczego” – wciąż pochodzi od osoby przewodniczącej. Albo nie?




















