Departament Obrony USA nagle zakończył w piątek późnym wieczorem rozmowy z firmą Anthropic zajmującą się sztuczną inteligencją. Powodem było niepowodzenie negocjacji w związku z żądaniem Pentagonu nieograniczonego dostępu do systemów sztucznej inteligencji firmy. Nieudana transakcja, wyceniona na około 200 milionów dolarów, podkreśla rosnące napięcie między agencjami rządowymi poszukującymi najnowocześniejszych technologii a twórcami sztucznej inteligencji, którzy obawiają się naruszania prywatności użytkowników lub korzystania z kontrowersyjnych narzędzi nadzoru.
Impas w negocjacjach
Emil Michael, dyrektor ds. technologii w Departamencie Obrony, rzekomo nalegał, aby jako warunek umowy sformułować język umożliwiający „legalną inwigilację obywateli USA”. Firma Anthropic stawiała opór, odmawiając wykorzystania swojej technologii do wewnętrznego monitorowania. Zdaniem osób zaznajomionych z negocjacjami, nieporozumienia sprowadzały się do kilku kluczowych słów w ostatecznym projekcie.
Równoległe negocjacje z OpenAI
Podczas gdy negocjacje toczyły się publicznie z Anthropic, Michael jednocześnie negocjował warunki współpracy z OpenAI, konkurencyjnym twórcą sztucznej inteligencji. Osiągnięto już wstępne porozumienie z OpenAI, które dało Departamentowi Obrony alternatywną opcję w przypadku odmowy Anthropic na ustępstwa. Sugeruje to, że Pentagon był początkowo przygotowany na obejście się bez Anthropic.
Konsekwencje
W piątek o 17:14 sekretarz obrony Pete Hegseth oficjalnie uznał Anthropic za „ryzyko dla bezpieczeństwa” i rozwiązał wszystkie kontrakty rządowe z firmą. Ogłoszono to w mediach społecznościowych następującym oświadczeniem: „Amerykańscy żołnierze nigdy nie będą zakładnikami ideologicznych kaprysów Big Tech”. To agresywne stanowisko podkreśla chęć administracji do przedłożenia kontroli operacyjnych nad potencjalnymi względami etycznymi.
Szersze implikacje
Ten impas ukazuje krytyczny dylemat: rządy nieuchronnie będą próbowały wykorzystać moc sztucznej inteligencji do celów bezpieczeństwa narodowego, podczas gdy wiele firm rozwijających sztuczną inteligencję będzie się opierać, jeśli będzie to oznaczać poświęcenie zasad prywatności użytkowników. Ten przypadek pokazuje, że w obliczu kryzysu Departament Obrony będzie priorytetowo traktować dostęp do technologii, nawet jeśli będzie to oznaczać zaprzestanie współpracy z firmami, które nie są skłonne do pełnej współpracy. Incydent prawdopodobnie ustanowi precedens dla przyszłych negocjacji między Pentagonem a twórcami sztucznej inteligencji, zmuszając ich do dostosowania się do żądań rządu lub ryzykowania wykluczenia z lukratywnych kontraktów w dziedzinie obronności.




















