W Los Angeles rozpoczyna się przełomowy proces sądowy, gdzie rodziny toczą spory przeciwko głównym firmom z branży mediów społecznościowych – Meta, Snap, TikTok i YouTube – w związku z zarzutami, że projekty platform celowo uzależniają młodych użytkowników, prowadząc do kryzysów zdrowia psychicznego. Sprawa wniesiona przez ponad 1600 powodów, w tym rodziny i okręgi szkolne, to pierwsza sprawa, w której firmy te staną przed sądem przysięgłych w związku z rzekomymi szkodami wyrządzonymi przez ich produkty.
Istota argumentu: zależność od projektu
Powodowie twierdzą, że funkcje takie jak nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie i treści dobierane algorytmicznie zostały zaprojektowane w celu maksymalizacji zaangażowania, niezależnie od negatywnych skutków psychologicznych dla bezbronnych młodych użytkowników. Annale Schott, 18-letnia dziewczyna, która odebrała sobie życie w 2020 roku, to jedna z tragicznych spraw będących podstawą pozwu. Jej matka, Lori Schott, twierdzi, że uzależniający charakter platform uniemożliwił monitorowanie korzystania przez jej córkę do tego stopnia, że musiała zamknąć telefon w samochodzie.
Sąd ten omija tradycyjną obronę immunitetu na podstawie sekcji 230, koncentrując się nie na treściach generowanych przez użytkowników, ale na decyzjach podejmowanych przez firmy technologiczne przy projektowaniu ich platform. Powodowie argumentują, że decyzje te doprowadziły do powstania celowo niebezpiecznego produktu, w którym zyski przedkładano nad bezpieczeństwo użytkownika. Eksperci prawni twierdzą, że pomyślny wynik może zmusić firmy z branży mediów społecznościowych do nadania priorytetu środkom bezpieczeństwa w sposób, jakiego nie robiły dotychczas.
Przełomowa sprawa: historia K.G.M.
Pierwszy proces koncentruje się na sprawie K.G.M, która zaczęła korzystać z mediów społecznościowych w wieku 6 lat i rzekomo w rezultacie popadła w stany lękowe, depresję i dysmorfię ciała. W jej pozwie zarzuca się, że funkcje platformy podsyciły jej uzależnienie i przyczyniły się do pogorszenia jej zdrowia psychicznego. Snap i TikTok dogadują się z K.G.M. oczekuje na proces, ale Meta i Google pozostają oskarżonymi.
Sąd wybrał tę sprawę jako „przypadek testowy” – próbę mającą na celu sprawdzenie, jak mogą przebiegać podobne pozwy. Celem jest przewidzenie wyniku pozostałych 1600 spraw i potencjalne wywarcie nacisku na firmy, aby zawarły masową ugodę, która może je kosztować miliardy.
Firmy technologiczne chronią swoje praktyki
Meta i Google zaprzeczają zarzutom, twierdząc, że priorytetowo potraktowały bezpieczeństwo użytkowników poprzez ustawienia oparte na wieku, kontrolę rodzicielską i trwające badania. Prawnicy powodów argumentują jednak, że wysiłki te były niewystarczające, biorąc pod uwagę notorycznie uzależniające właściwości platform.
O co toczy się gra: punkt zwrotny dla wielkich technologii?
Sąd ten mógłby ustanowić precedens w pociąganiu firm zajmujących się mediami społecznościowymi do odpowiedzialności za szkody psychiczne spowodowane przez ich produkty. Jeśli jury uzna, że doszło do zaniedbania, wynik może zmusić gigantów technologicznych do fundamentalnego ponownego rozważenia swoich wyborów projektowych i przedłożenia dobrostanu użytkowników ponad wskaźniki zaangażowania. Poza konsekwencjami prawnymi sprawa podnosi świadomość na temat modeli biznesowych mediów społecznościowych i może zapoczątkować działania legislacyjne w celu uregulowania praktyk stosowanych przez platformy.
Oczekuje się, że proces potrwa od sześciu do ośmiu tygodni i zakończy się ujawnieniem wewnętrznych dokumentów oraz zeznań dyrektorów korporacji. Wynik może na nowo zdefiniować relacje między firmami technologicznymi a ich najmłodszymi użytkownikami, zmuszając ich do uznania prawdziwych konsekwencji uzależniającego projektowania.
